A+ R A-

Gdzie szukać dziś pracy?

Oto praca marzeń: dobrze płatna, stawiająca wyzwania, z perspektywami. Tylko gdzie jej szukać? Znawcy rynku pracy nie mają wątpliwości – w sektorze IT, który w Polsce dynamicznie się rozwija i potrzebuje pracowników.

 




Jak wynika z rządowego raportu Młodzi 2011, oczekiwania wobec pierwszej pracy są jasno określone: po pierwsze wysokie zarobki, po drugie dobre warunki pracy i po trzecie satysfakcja zawodowa. Niestety wymagania te zwykle rozbijają się o szarą rzeczywistość. Absolwenci mają problem ze znalezieniem pracy. Jakiejkolwiek. Okazuje się jednak, że nie wszyscy.

Od przybytku głowa ich boli

Branże związane z nowoczesnymi technologiami właściwie cały czas poszukują pracowników. Powód jest prosty – choć oferowane warunki zatrudnienia są bardzo korzystne, to mało kto spełnia stawiane wymagania. Ścisłe, techniczne kierunki kształcenia przez wiele lat nie cieszyły się większym zainteresowaniem. Maturzyści wybierali studia, które zdawały się być się lekkie, łatwe i przyjemne lub chociaż modne. Teraz, już jako absolwenci mają problem, bo rynek pracy nie jest w stanie  wchłonąć takiej liczby psychologów, politologów czy pedagogów. Nawet jeśli znajdą oni pracę, to ze względu na ogromną konkurencję nie będzie ona wysoko wynagradzana. Tegoroczna rekrutacja na studia potwierdza tę tendencję. Na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza największą popularnością cieszyła się filologia norweska (ponad 26 osób na jedno miejsce), sporo osób złożyło  papiery na psychologię (ponad 11 osób na miejsce).


Specjaliści rynku pracy nie maja wątpliwości, że branża w której ktoś pracuje znacząco determinuje jego zarobki. Według raportu Młodzi 2011 najlepsze oferty finansowe czekają w branży informatycznej i telekomunikacyjnej. Wynagrodzenie osób w wieku 20-29 lat w tym sektorze to średnio  ok. 4 tys. złotych brutto. Dla porównania w sektorze nauka, szkolnictwo pensja wynosi ok. 2 tys. zł brutto. Największe szanse na znalezienie pracy zgodnej z kierunkiem studiów mają osoby o wysokich kwalifikacjach, najlepiej podpartych doświadczeniem. Skoro wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że specjaliści IT nie muszą bać się o zatrudnienie – dlaczego nadal ich brakuje?



Kopciuszek wychodzi z podziemia
Trudno wskazać jeden konkretny powód, należałoby mówić raczej o splocie paru czynników. Studia techniczne, czy informatyczne należą niewątpliwie do jednych z trudniejszych. Wybierają je z reguły pasjonaci, pragnący rozwijać swoje zainteresowania. Z drugiej strony, jeszcze do niedawna mało kto zachęcał do tego rodzaju studiów. A wszystko przez … matematykę. Królowa nauk była przez wiele lat traktowana jak kopciuszek. Dopiero niespełna trzy lata temu powróciła jako obowiązkowy przedmiot zdawany na maturze. I choć budzi popłoch licealistów, ma zmobilizować maturzystów do nauki, a może także do aplikowania na ścisłe kierunki studiów. Spora odpowiedzialność spoczywa zatem na nauczycielach matematyki – to oni mają szansę pokazać swym uczniom, że ten przedmiot nie gryzie, a może im nawet pomoc w karierze zawodowej.


W społecznej świadomości utrwalił się także stereotypowy obraz informatyka – to zawsze mężczyzna w okularach, ubrany w wyciągnięty sweter, spędzający noce i dnie przed ekranem monitora. W tym obrazie jedna rzecz nie odbiega od rzeczywistości.  Statystyczny przedstawiciel branży IT to rzeczywiście mężczyzna. Badania European Schoolnet dowiodły, że kobiety stanowią zaledwie 27% kierowników ds. systemów informatycznych. Sytuację tę z jednej strony tworzą, a z drugiej konserwują płciowe stereotypy – zawody techniczne uznane są za bardziej męskie, a humanistyczne – za kobiece. Począwszy od szkoły podstawowej dziewczynki są przekonywane, że liczby i komputery to domeny chłopaków. Na szczęście czasy się zmieniają. Od pięciu lat prowadzona jest akcja „Dziewczyny na Politechniki”, która ma zachęcić młode kobiety do podejmowania studiów inżynierskich. W ramach działań zorganizowano m. in. drzwi otwarte, punkty informacyjne i prelekcje. W wyniku akcji na uczelniach technicznych przybyło 5 proc. dziewczyn. Niby niewiele, ale w liczbach bezwzględnych daje to ponad 14 tysięcy studentek więcej.


Jeśli nie chcesz mojej zguby, pracownika daj mi luby
Osoby, które chciałyby pracować w sektorze IT powinny zdawać sobie sprawę, że dobre zarobki idą w parze z wymaganiami. Dorota Szajek dyrektor handlowy PrimeSoft sp. z o. o. - Z punktu widzenia pracodawcy ważne jest, aby kandydat potrafił przełożyć wiedzę wyniesioną z murów uczelni na praktykę – informuje.
Co bardziej mobilni żacy już w czasie studiów aplikują na różne staże, albo nawet pracują w chwilach wolnych zajęć na uczelni. Wszystko po to, by na rozmowie kwalifikacyjnej pochwalić się swoimi osiągnięciami i zdobytymi umiejętnościami – Im większe doświadczenie kandydata, tym większa szansa na propozycję pracy z atrakcyjnym wynagrodzeniem – tłumaczy Dorota Szajek.
Do lamusa odchodzi też stereotyp komputerowego „freaka”, który nie kontaktuje się ze światem zewnętrznym. Rekruterzy kładą nacisk nie tylko na wykształcenie i kompetencje stricte techniczne ale także na tzw. umiejętności miękkie związane z relacjami społecznymi. Liczy się zatem komunikatywność, zdolność wchodzenia w relacje społeczne. Wiele projektów realizuje się w grupach lub licznych zespołach – to ogólnoświatowy trend. Dlatego tak istotne jest aby przyszli pracownicy IT potrafili się ze sobą efektywnie porozumieć. Bez współpracy ani rusz.



Komentarze  

 
0 #1 hanka 2012-11-04 21:45
fajny artykuł. moim zdaniem wystarczy dobrze poszukac w necie - ja kazda robote jaka mialam i mam do tej pory znalazlam w sieci. jest wiele ciekawych, dobrych portali jak np www.top-ogloszenia.net które oferuja dobre prace.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież